Miałam ochotę na nieskomplikowaną babkę. Duża ilość mąki ziemniaczanej sprawia, że ciasto jest naprawdę piaskowe. W tym wypadku sprawdza się powiedzenie, że najprostsze sposoby (przepisy) są najlepsze. Babka piaskowa z cytrynowym posmakiem, polukrowana, najlepsza do popołudniowej herbaty. ...   POKAŻ PRZEPIS

Odrabiam zaległości z Weekendowej Piekarni po godzinach. Puszyste, lekkie i pyszne bułki owsiane. Więcej nie trzeba pisać, są takie jakie bułki być powinny. ...   POKAŻ PRZEPIS

Chodziło za mną połączenie jabłko+kawa więc jest to ciasto. Chociaż początkowo miało go w ogóle nie być, bo nagle wszyscy w domu chcą się odchudzać. Ale nie zniechęciło mnie to i upiekłam. Pyszne, lekkie z chrupiącą posypką. Następnym razem dam więcej jabłek. ...   POKAŻ PRZEPIS

Ostatnio dużo u mnie chlebów. Nie wiem dlaczego. Chyba przestaje nad tym panować, czas na upieczenie chleba znajduję zawsze. Teraz odrabiam wcześniejszą lekcję z Weekendowej Piekarni po godzinach czyli chleb na pâte fermentée. Zgodnie z radą Tatter dodałam też pieczony czosnek i zioła prowansalskie, mimo że nie czuć ich w smaku to wystarczy mi świadomość, że tam są. Upiekłam dwa bochenki, jeden (prawie) okrągły i jeden w (za dużej) foremce. Ogólnie wygląd obu pozostawia wiele do życzenia (błędy własne) to cieszę się, że je upiekłam. Są na prawdę dobre, ale takie... drożdżowe, ja chyba po prostu wolę chleby na zakwasie. Zostały mi do odrobienia jeszcze dwie lekcje, to już wkrótce. ...   POKAŻ PRZEPIS

Pierwszy chleb upieczony w ramach Weekendowej Piekarni po godzinach ale na pewno nie ostatni, teraz będę nadrabiać zaległości. Bardzo się starałam piekąc ten chleb i myślę, że wyszedł mi całkiem fajny. Skórka nie za gruba, chrupiąca (poczytałam u Tatter o pieczeniu z parą i stosując się do rad, widzę znaczną różnicę w porównaniu do chlebów wcześniej pieczonych), miąższ chyba przyzwoity, może odrobinę zbyt gliniasty, ładnie wyrósł. Jedyne co mi się nie udało to nacięcia. Zrobiłam krzyż żyletką, ale to nic nie dało, bo ciasto pękło z boku, dając sporych rozmiarów "odnogę". A w smaku pyszny, tu nie ma powodów do narzekań:) Biorąc pod uwagę fakt, że jest to dopiero ok. dziesiąty upieczony przeze mnie chleb myślę, że nie jest źle. Składniki: 2...   POKAŻ PRZEPIS

Najlepszy na świecie sernik z wanilią i wiśniami w czekoladzie. Dawno nie słyszałam tylu słów pochwały co za ten sernik. Cała rodzina była oczarowana. Za mną to ciasto chodziło już długo, bo wiadomo, połączenie czekolada + wiśnia i do tego wanilia i kakaowy spód to musiał być wspaniały smak. Masa serowa jest bardzo rzadka i mokra (właściwie chyba za krótko go piekłam), lekka delikatna, w strukturze i smaku podobna do lodów. Takie zaprzeczenie ciężkich, zbitych serników. Przez ten ser ciasto się trochę rozwala i trudno je pokroić, ale tego smaku nie zamieniłabym za brak tak małych niedogodności. Dopełnienie stanowią wiśnie i czekolada - połączenie idealne. Przepis Agaty z blogu Twoje&Moje. Kruchy kakaow...   POKAŻ PRZEPIS

Długo czekałam, żeby upiec stefankę. Bo to nie jest normalne ciasto. To ciasto – nagroda za zdaną sesję. Za te długie, nieprzespane noce. Moje ulubione od zawsze i to się chyba nigdy nie zmieni. Cienkie, kruche, miodowe placki przełożone masą z kaszą manną. Przepis na stefankę pochodzi z zasobnego zbioru mojej babci, która ma go prawdopodobnie od sąsiadki. Ciasto stefanka ze stałego repertuaru mamy i babci, tak mi smakowało dzieciństwo. ...   POKAŻ PRZEPIS

Ostatnio u Tatter pojawił się przepis na Lees Sourdough, jest to modyfikacja Vermont Sourdough (który też zamierzam kiedyś upiec) spodobał mi się, więc chleb szybko pojawił się u mnie w piekarniku. Wizualnie chyba najlepszy jaki do tej pory upiekłam. W miarę kształtny bochenek, dziury nie za duże, nie za małe, gruba, chrupiąca skórka. A smak w niczym nie ustępuje wyglądowi. Myślałam, że mam więcej zakwasu niż te 240 g ale okazało się, że mogłam użyć tylko 150 g, stąd moje niewielkie modyfikacje. Skła...   POKAŻ PRZEPIS

Taką wuzetkę pamiętam z dzieciństwa, teraz postanowiłam przypomnieć sobie ten smak. Z tego przepisu korzystała już moja babcia. Na zawsze pozostanie jednym z moich ulubionych ciast. Jednocześnie dołączam się do akcji Kulinarne Perły z Lamusa i na pewno nie będzie to moja ostatnia propozycja. ...   POKAŻ PRZEPIS

Teraz gdy widzę w Weekendowej Piekarni chleb na zakwasie bardzo się cieszę. Jeszcze niedawno takie chleby były dla mnie nieosiągalne. Ten codzienny zaproponowany przez Lu nie sprawił mi większych trudności. Niestety bochenek wyszedł mi niekoniecznie piękny i baardzo dziurowy. Na szczęście był bardzo smaczny. Ostatnio u mnie na blogu same chleby, a to dlatego, że ja i mama odchudzamy się (i nawet nieźle nam idzie:)) więc ostatnio nic nie piekłam, a poza tym jestem nieustannie zafascynowana zakwasem. ...   POKAŻ PRZEPIS

Duży sukces. Pierwszy chleb na zakwasie. Nie mogę się nadziwić, że do wypieku chleba wystarczą tylko trzy proste składniki: mąka, woda i sól. Prosto i idealnie. To taki mały cud, którego chyba nigdy nie pojmę. Chyba na dobre wciągnęło mnie pieczenie chleba. Lubię obserwować sam etap pieczenia. Przyczepiam się do piekarnika i obserwuję te zmiany, które zachodzą każdej sekundy. Powolne pękanie, rozchodząca się mąka tworząca tajemnicze sieci. Gdy odejdę na chwilę i wrócę nie mogę się nadziwić, że tak urosło, a przecież nie było mnie tylko chwilkę... Wszyscy w rodzinie znają moje jedyne słuszne miejsce. I zapach. I głuchy odgłos chleba. Nieporadne krojenie jeszcze ciepłego, bo ciężko poczekać aż wystygnie. Pochłania mnie ten chleb, coraz bardziej. A zakwas... myślałam, ze zrobię go dopiero w wakacje, jak będę miała czas dokładnie o tym poczytać, ale już się nie mogłam doczekać i fakt, że w Weekendowej Piekarni po godzinach akurat zakwas był „zadany”, tylko przyspieszył moją decyzję. Miałam z nim na początku troszkę kłopotów, ale ostatecznie byłam z niego zadowolona. Na moje pierwsze zakwasowe pieczenie wybrałam przepis Liski z Pracowni Wypieków. Prosty chleb, którego przygotowanie nie przysparza żadnego problemu. I odniosłam pełen sukces. Chleb na chrupiącą skórkę (nawet od spodu lekko go spaliłam...), mocno dziurkowany miąższ i jest pyszny. Nie mogę doczekać się następnych zakwasowych wypieków. Składniki: 500 g mąki pszennej (najlepiej chlebow...   POKAŻ PRZEPIS

Przepis na ten chlebek wypatrzyłam już dawno na blogu Twoje&Moje, rewelacyjne zdjęcia bardzo do mnie przemawiały, nie mogłam o nim zapomnieć (jakkolwiek to brzmi;)). W końcu zrobiłam go i nie żałuję, chociaż spodziewałam się trochę innego smaku. Nie przepadam za chlebami na jasnej mące żytniej, tu jest ten smak wyczuwalny, ale mimo to chlebek smakuje dobrze. Nie wiem tylko dlaczego ja nie mam takich fajnych, dużych dziur. Robiony wczoraj wieczorem, teraz została już tylko resztka, więc musiał smakować. I jeszcze muszę się pochwalić - wstawiłam dzisiaj mój pierwszy zakwas. Już nie mogę się doczekać pieczenia na zakwasie. Miałam go zrobić za tydzień, ale w ostatniej chili zobaczyłam, że uczestniczki Weekendowej Piekarni po godzinach właśnie się za niego wzięły, więc i ja postanowiłam dołączyć. Chętnie dołączyłabym wcześniej do dwóch pierwszych zadań, ale niestety jeszcze nie posiadam mąki chlebowej (mam nadzieję, ze to się zmieni za kilka dni), jednak obiecuję, że kiedyś nadrobię zaległości i będę pilną uczennicą. Składniki: 400 ml letn...   POKAŻ PRZEPIS

Ciągle mam ochotę na korzenne smaki, zimowe, rozgrzewające. Sernika dawno nie było. Wyszedł pyszny, bardzo kremowy, aromatyczny. Idealny na niedzielne popołudnie. ...   POKAŻ PRZEPIS

Po skontrolowaniu zawartości zamrażalnika stwierdziłam, że ilość zamrożonych owoców jest tak duża, że najwyższa pora zacząć rozmrażanie. Aby przełamać zimowe smaki, dużą ilość miodu jaka się u mnie ostatnio pojawiła, tym razem typowo letnie ciasto. Dla mnie lato to owoce i bita śmietana. Znowu utwierdziłam się w przekonaniu, że proste, klasyczne smaki są najlepsze. Zaserwowałam sobie kawałek lata w środku zimy. Rolada z malinami i jeżynami to ciasto z tych, co na jednym kawałku trudno skończyć. Biszkopt znaleziony u Bei. Biszkopt...   POKAŻ PRZEPIS

Często robiłam bułki z miodem, jednak przeważnie był on dodawany w niewielkich ilościach, w przypadku tych bułek dodatek jest znaczny, wpływa to na smak tych bułek, dzięki niemu są delikatnie słodkie, jednak ten smak nie jest nachalny, spokojnie można je jeść także do wędliny czy sera. Mi najbardziej smakowały z dżemem mirabelkowym mojej babci. Są bardzo mięciutkie i pulchne i na prawdę pyszne. Jedne z najlepszych bułek jakie upiekłam, a właściwie może nawet najlepsze... Przepis znaleziony u Dorotus. ...   POKAŻ PRZEPIS