Wielkość porcji: 1 keksówka
Czas przygotowania: kilka godzin
Brioche

Jak się robi przerwy na blogu, nawet niedługie, piętrzą się zdjęcia i przepisy do pokazania. Ja niestety nie należę do systematycznie blogujących, z czym walczę, w związku z tym przepisów czeka w kolejce jeszcze kilka i ciągle napływają nowe. Ten jest jednym z tych czekających, broszkę tę piekłam tak dawno, że musiałam sobie przypomnieć z którego przepisu korzystałam, ale jestem pewna, ze był to przepis zamieszczony przez Liskę na forum cincin :). Kto nigdy nie jadł broszki (czy też brioche) może mieć mylne wrażenie, ze to zwykłe ciasto drożdżowe. Ale ten kto jadł wie, że różnica jest znaczna. Brioche zawiera dużo masła i jajek(żółtek), dzięki czemu jest żółta, maślana i bardzo aromatyczna. Polecam bardzo, idealna na długie, niedzielne śniadania.


Zaczyn:

  • 15 g cukru
  • 5 g świeżych drożdży
  • 50 g mleka lub wody
  • 50 g mąki pszennej (najlepiej tzw. mocnej – o dużej zawartości białka)

Ciasto właściwe:

  • zaczyn
  • 200 g mąki (najlepiej 'mocnej')
  • 2 jajka
  • 5 g soli
  • 125 g masła (lekko schłodzonego)
  • + ubite jajko do posmarowania

Przygotowanie

Wymieszać wszystkie składniki oprócz masła, następnie dodać masło zagniatając ciasto. Uwaga: niech Was nie kusi dodanie wody. Początkowo ciasto jest oporne i suche, ale im dłużej się je zagniata, tym bardziej gładkie powstaje.
Należy zagniatać 10-15 minut.
Przełożyć do miski, przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia: 2 godziny w temperaturze pokojowej lub 16 godzin w lodówce.
Ciasto przełożyć do keksówki. Wierzch posmarować rozbełtanym jajkiem, uważając, żeby jajko nie popłynęło na boki foremki, bo wtedy ciasto przyklei się do niej.
Odstawić do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej - rośnie dosyć szybko i intensywnie .
Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 175°C ok. 30 - 35 minut, aż wierzch będzie złocisty.

Oceń przepis